piątek, 26 października 2012

Zimowa rzeczywistość i letnie fotografie

I znowu dziergane po kątach opaseczki (zupełnie jak te poniżej) ozdobiły główkę małej dziewczynki.

Tym razem Amelki - na zdjęciach z rodzicami :)


Takie urocze buziaki mobilizują do dalszego wymyślania, dziergania, tworzenia tylko czasu kompletnie brak.  Jesteśmy po dwóch tygodniach z rotawirusami, teraz mamy afty w buziaku małej N. (całym o trwogo!!!!), a przede mną nowa rzeczywistość dyrektorska od początku listopada.
Ach.... marzą się jakieś wakacje pod palmami, pieniądze z nieba i święty, święty spokój!

Zbieram siły i energię - szykuję się na zimę (której nie znoszę, bo jestem piecuchem), bo pierwszy śnieg dziś rano pokrył ziemię cieniutką otuliną.

Więcej na blogu naszej ulubionej fotografki :) ANETTY WALCZYŃSKIEJ

czwartek, 18 października 2012

Zapraszam do konkursu

Moi drodzy!

Może ktoś z Was podejmie się wyzwania.
A jak nie, to proszę rozpowszechniać gdzie się da :)




Liczymy na niebanalne koncepcje!
A któż może być bardziej twórczy niż Wy :)

niedziela, 14 października 2012

Baba Dyrektorem

Dawno mnie tu nie było, ale tylko piśmiennie. Jakoś brak czasu na pisanie, bo tyle się działo dookoła. Zmiana przedszkola, niania dla Tyma no i nowa, nowiuteńka praca. O tak, baba postanowiła wprowadzić jakąś zmianę więc.... stanęła do konkursu.

Parę lat temu, podczas wieczornych dyskusji o życiu wypłynęło z ust mych w niebiosa jedno
z wielu, wielu marzeń. A mianowicie zamarzyło się by kiedyś zostać dyrektorem, a z racji wykształcenia animacyjnego, dyrektorem domu kultury oczywiście - na początek. I tak się to marzenie gdzieś kotłowało, mieszało, odchodziło, wracało, aż tu nagle...

Jak piorun z jasnego nieba rach, trach i tak oto baba w kilka lat później została Panią Dyrektor. Od kilku dni nie mogę w to uwierzyć. Nokautem pokonałam konkurentów - komisja była jednomyślna - i w to uwierzyć nie mogę zupełnie. Zastanawiam się czy powinnam czuć się jakoś inaczej?

Jupi...
Nieco przerażona, bo to wyzwanie i bardzo szczęśliwa! Zobaczymy jak będzie :)

Baba dyrektorem - kto by pomyślał?

A za nami bajeczny weekend. 

Pierwsze leżakowanie Tyma na końskim grzebiecie zaliczone. Oczywiście moja amazonka też nie odpuściła jazdy konnej.

A dzisiaj basen! 
Tym uwielbia - nawet podlewanie konewką głowy go nie rusza. A moja mała księżniczka dała dziś najprawdziwszego w świecie nura i sama, samiusieńska skoczyła "na bombę" do wody.

PĘKAM Z DUMY - MOJE DZIECIAKI!

poniedziałek, 10 września 2012

Baby wytwory w sesji zdjęciowej

Tak, tak, tak, tak...

Wielka to radość zobaczyć efekty własnej, hobbystycznej pracy na głowie
małej księżniczki w profesjonalnej sesji zdjęciowej.
Nawet się nie spodziewałam, że wyjdzie tak pięknie!
To była dla mnie spory bodziec i mobilizacja do dalszej pracy. Kupiłam nowe gumki
i tkaniny i... niebawem pokażę efekty :)

A tymczasem moje pierwsze z pierwszych dzieło na fotografiach
Anetty Walczyńskiej:





niedziela, 9 września 2012

Matka Polka

Jakem matka zakochana po uszy w swoich pociechach postanowiłam jakiś czas temu zafundować sobie (tak, tak, nie ma się co oszukiwać) sesję zdjęciową dzieciaków.
Na tapecie pierwszy pojawił się Tym, a trzy miesiące później mała N.
I podczas tej drugiej sesji naszej ulubionej Pani fotograf
udało się złapać taki oto kadr:



Więcej wspaniałych zdjęć na blogu fotografki Anetty Walczyńskiej, którą z czystym sumieniem gorąco polecam: http://anettawalczynska.pl/blog
Ostoja cierpliwości i świetny towarzysz małych modeli.